Czy neuromarketing pozwala poznać myśli konsumentów?

16 czerwiec 2015 | Kategoria: Świat reklamy

Mało który konsument ma świadomość tego, że prezentowane w reklamach obrazy w zróżnicowanym stopniu przykuwają jego uwagę. Doskonale za to zdają sobie z tego sprawę marketingowcy, którzy analizując reakcje mózgu, są w stanie skonstruować taki przekaz, który skutecznie pobudzi odbiorców. Do zakupu oczywiście.

Opinie konsumentów badane są od lat – tradycyjnie służyły do tego wszelkiego rodzaju ankiety, sondaże czy obserwacje. Jednak to, co kiedyś było w pełni wystarczające, w dobie dzisiejszych technologii motywuje jedynie do poszukiwania bardziej zaawansowanych rozwiązań. A takim właśnie jest neuromarketing.

To nic innego jak nauka o tym, jak reaguje mózg na bodźce marketingowe. Badanie polega na wykorzystaniu bezinwazyjnej metody elektroencefalografii, czyli EEG, której celem jest rejestracja i analiza aktywności mózgu i układu nerwowego (a więc pomiarze rodzaju i natężenia emocji) podczas prezentacji określonych materiałów multimedialnych. Często w takim badaniu rejestruje się również mimikę twarzy – pozwala to wzbogacić obraz tego, co się konsumentowi podoba, a co nie.

Dzięki takiemu rozwiązaniu marketingowcy są w stanie określić prawdziwe odczucia konsumentów, co nie jest możliwe w tradycyjnych badaniach. W ankietach, nawet anonimowych, nie zawsze są skłonni wyrażać swoje prawdziwe opinie, co więcej, często nie są ich nawet świadomi. Mózgu nie da się zmanipulować i w tym największa siła neuromarketingu.

Warto dodać, że neuromarketing to jedna z niewielu nowoczesnych dziedzin, w której Polska wyróżnia się na tle innych krajów – mowa tutaj przede wszystkim o Rafale Ohme, którego uznaje się za jednego ze współtwórców tej nauki. Co więcej, w Polsce nie brakuje profesjonalnych firm, które zajmują się neuromarketingiem – na tę chwilę jest ich kilkanaście i cały czas pojawiają się nowe. Dzięki temu coraz częściej z badań korzystają także małe i średnie firmy.

Neuromarketing co to jestNeuromarketing dostarcza przede wszystkim nowych kierunków, jeżeli chodzi o zrozumienie nawyków zakupowych, kształtowanie ich decyzji, ale także rewitalizację marki oraz kreowanie efektywnych kampanii. I tak oto, dla przykładu, marka Gerber wykorzystała możliwości neuromarketingu do określenia kierunku zmiany opakowań swoich produktów. PayPal z kolei poprzez tego typu badania odkrył, że konsumenci lepiej reagują na reklamy odnoszące się do szybkości i wygody, nie zaś do bezpieczeństwa czy też ochrony – mimo że teoretycznie w przypadku branży finansowej te drugie wartości powinny być istotniejsze. Efekty tych badań stanowiły podstawę zmiany strategii reklamowej marki.

Neuromarketing to nie tylko korzyści dla reklamodawców – z nauki tej czerpią także banki zdjęć, dostarczając internautom jak najlepszych zdjęć, a także między innymi projektanci stron internetowych, którzy znając konkretne preferencje internautów, mogą dostosować kolorystykę, układ strony, czcionkę serwisu, dążąc do tego, by zwracał on uwagę internautów oraz był łatwym i przyjemnym w użytkowaniu.

Od lat głównym celem funkcjonujących na rynku przedsiębiorstw jest zdobycie przewagi konkurencyjnej, nic dziwnego zatem, że neuromarketing wzbudził wokół siebie tak szerokie zainteresowanie. Trzeba jednak pamiętać, że poziom rozwoju tej dziedziny nie jest na tyle wysoki, by móc mówić o 100% trafności wyciąganych wniosków, w związku z czym traktuje się ją przede wszystkim jako uzupełnienie metod tradycyjnych. Takie podejście do neuromarketingu pozwala badaczom uzyskać rzetelne i niezwykle przydatne w działaniach marketingowych informacje.

Skomentuj

Share Button

Borbis Media na Facebooku

Polub naszą stronę i bądź na bieżąco